Docieramy na miejsce, puszczają trailery i pierwszy wielki strach: nowy Kapitan Ameryka Z POLSKIM DUBBINGIEM (nawet Iron Man jest wtedy sztywny jak kołek). Czy czasem, wybierając seans w ostatniej chwili, nie przyszliśmy bezwiednie na GW Z DUBBINGIEM?!
Na szczęście okazało się, że tylko zwiastun tak skrzywdzili.
I jako osoba, która nigdy się GW nie jarała, z czystym sumieniem mówię Wam, jeśli ktoś z Waszych bliskich czuje temat i chce Was do kina zabrać: IDŹCIE.
"GW: Przebudzenie Mocy" to porządnie wykonane kino przygodowe, z pościgami, strzelaninami, akcjami w stylu "udało się cudem w ostatniej chwili". To trochę jak powrót do dzieciństwa, gdy człowiek miał taką radochę z oglądania "Indiany Jonesa" (chociaż wtedy H. Ford nie był jeszcze tak mega stary, za to tak samo zawadiacko bohaterski). I chociaż fabuła jest bardzo prosta, co z tego, skoro można oglądać naparzające się kosmiczne statki, martwić o los Poe Damerona, zachwycać się BB8 i pośmiać się z nieporadności Finna?
Chyba z sentymentu do starych części, nowa serwuje nam powtórkę z wielu wcześniejszych wątków w stylu: "I'm your father!", cudowne dziecko pustynnej prowincji czy mój ulubiony: genialna broń zagłady, w którą można wlecieć i wysadzić jedno miejsce, żeby cała zrobiła BUM! Ale nie nastawiałam się na nic innego, więc to mi nie przeszkadzało, w odróżnieniu od Kuby, który był trochę rozczarowany tymi powtórzeniami. (Za to byłam rozczarowana twarzą czarnego charakteru - póki maska nie jest zdjęta, ludzka wyobraźnia czyni tę twarz naprawdę przerażającą, a tak...).
Chyba z sentymentu do starych części, nowa serwuje nam powtórkę z wielu wcześniejszych wątków w stylu: "I'm your father!", cudowne dziecko pustynnej prowincji czy mój ulubiony: genialna broń zagłady, w którą można wlecieć i wysadzić jedno miejsce, żeby cała zrobiła BUM! Ale nie nastawiałam się na nic innego, więc to mi nie przeszkadzało, w odróżnieniu od Kuby, który był trochę rozczarowany tymi powtórzeniami. (Za to byłam rozczarowana twarzą czarnego charakteru - póki maska nie jest zdjęta, ludzka wyobraźnia czyni tę twarz naprawdę przerażającą, a tak...).
![]() |
PS. Daniel Craig grał jednego ze Szturmowców - tego, który zostawił drzwi otwarte i wyrzucił broń ;). |
A jak Wasze odczucia?
Jeśli podobał Ci się artykuł, zachęcam do polubienia PatrzJakiFilm na FACEBOOKU, gdzie dzieje się jeszcze więcej ;).