Dziś parę słów o serialach, gdzie mężczyźni odgrywają główną rolę, a kobiety rożną - od również ważnej, przez średnio ważną do roli cyckowo-cieszącej-oko. Oczywiście przykładów jest mnóstwo, ja wspomnę tylko o kilku i zachęcam Was, żebyście podawali własne :). (Wrzucenie cycków na wstępie oczywiście nieprzypadkowe. Jeśli HBO ciągle korzysta z takiej taktyki, czemu ja nie mogę? ;-p). SPOILERY, SPOILERY...
Będą DUŻE SPOILERY! Bez spoilerów możecie przeczytać recenzję Kina Domowego TUTAJ. O czym? Caleb (Domhall Gleeson), samotny, osierocony w młodości mężczyzna, zostaje zwycięzcą losowania w miejscu pracy - nagrodą jest spędzenie tygodnia w oddalonej od cywilizacji posiadłości założyciela firmy (Oscar Isaac). Na miejscu okazuje się, że Caleb ma ocenić, czy stworzona przez szefa sztuczna inteligencja Ava (Alicia Vikander) jest w stanie skutecznie imitować człowieka.
Kiedy oglądałam 1. sezon "Black Sails" nie miałam jeszcze bloga, ale pewnie i tak nie poświęciłabym serialowi wiele uwagi, bo pierwszy sezon mnie nudził. Oglądałam kolejne odcinki, kiedy już żywcem nie było nic innego do obejrzenia i właściwie tylko za namową Kuby. Z 2. sezonem jest całkiem inaczej! Wciągnął nas tak, że odstawiliśmy wszystko inne (łącznie z "Grą o tron", jesteśmy 2 odcinki do tyłu :-p) i męczymy piratów! Dlatego zapominam teraz o negatywnym odbiorze 1. sezonu, skupiam się na emocjach związanych z 2. A działo się, działo! [BEZ większych SPOILERÓW].
"Synowie Anarchii" to serial o twardych facetach, ale w odróżnieniu od innych seriali o twardych facetach, mamy tu też twarde babki, które są w stanie nie tylko żyć z nimi i między nimi, ale też porządnie namieszać i wstrząsnąć ich światem. (Przypominam, że o pożegnaniu z Sonsami pisałam TUTAJ). SPOILERY, SPOILERY...
Dlaczego? Na książkę narobiła mi ochoty Ciocia Ebi. (Oczekujcie jej vlogowej recenzji w najbliższym Czytającym Czwartku). Przeczytałam w 2 dni :). O czym? Eleonora to 16-latka z patologicznej rodziny. Jest ruda, pulchna, dziwnie się ubiera, nie stać jej na szampon do włosów ani nawet szczoteczkę do zębów i w nowej szkole od razu staje się pośmiewiskiem. Park to syn Koreanki i amerykańskiego weterana wojennego. Też nie należy do popularnych dzieciaków i ostatniego, co mu trzeba, to problemy przez zadawanie się z nową dziwaczką. Ale nie mielibyśmy ciekawej historii, gdyby mimo tych uprzedzeń z czasem nie narodziło się między nimi coś wyjątkowego :).
Nie spodziewałam się wiele, a to bardzo zabawne widowisko :D.
O czym? Kosmiczny złodziej Peter Quill (Chris Pratt), przedstawiający się jako Star-Lord (lub "an a-hole, but not 100% a dick" ;-p), kradnie tajemniczą kulę. Tę samą kulę chce dostać w swoje ręce okrutny Ronan (Lee Pace, którego talent aktorski zobaczycie w "Halt and Catch Fire" <3, nie tutaj) i za jej pomocą zniszczyć planetę. Czy Quill ze swoimi dziwnymi przyjaciółmi zdoła (i zechce) go powstrzymać?
O czym? Ziemia, przyszłość. Ludzkości zaczyna brakować jedzenia i chociaż większość osób zajęło się rolnictwem, zbiory są coraz gorze. Cooper (Matthew McConaughey, uwielbiam cię w nowych rolach, gdy nie nurkujesz po skarby na dnie laguny i nie tracisz dziewczyny w 10 dni, tylko wymiatasz jako Rust w "True Detective", Ron Woodroof w "Dallas Buyers Club" i teraz, jako Cooper!), dawny pilot, teraz opiekuje się farmą i dwójką dzieci. Pewnego dnia jego córka odkrywa w swoim pokoju anomalię grawitacyjną. Gdzie ich to zaprowadzi, zobaczcie.